Blog

Bądź na bieżąco z nowościami ze świata nowych technologii.

OKIEM PRAWNIKA: Od Suszek Tower po estoński kapitał. Spektakularna historia zondacrypto

Historia zondacrypto to nie tylko opowieść o jednej giełdzie kryptowalut. To także studium tego, jak szybko rosnący biznes, brak pełnej regulacji, zmiany jurysdykcji i zaufanie inwestorów mogą stworzyć mieszankę, której skutki odczuwają dziś tysiące użytkowników.

Aby zrozumieć obecny kryzys, trzeba cofnąć się do 2014 roku.

Początek historii: BitBay i narodziny „króla polskich bitcoinów”

Punktem wyjścia dla zrozumienia afery zondacrypto jest założona w 2014 r. przez Sylwestra Suszka giełda BitBay. Z czasem stała się ona największą i najważniejszą giełdą kryptowalut w Polsce.

To istotne, ponieważ właśnie BitBay zbudował bazę klientów, zaufanie rynkowe i rozpoznawalność, z których później korzystała zrebrandowana platforma zondacrypto. Dzięki sprawnej strategii marketingowej i wczesnemu wejściu na nieuregulowany rynek Suszek szybko zyskał miano „króla polskich bitcoinów”.

Pierwszy sygnał ostrzegawczy: wpis na listę KNF

Pierwszym ważnym zwrotem był rok 2018. W lutym 2018 r. BitBay został wpisany na listę ostrzeżeń publicznych KNF wraz z zawiadomieniem do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na prowadzeniu działalności w zakresie usług płatniczych bez zezwolenia.

To zapoczątkowało wypowiadanie spółce BitBay umów rachunków bankowych, co w praktyce utrudniło jej sprawne procesowanie wpłat i wypłat w walutach tradycyjnych.

W tamtym momencie wpis na listę ostrzeżeń KNF nie oznaczał jeszcze stwierdzenia winy ani „skazania przez KNF”. KNF nie zarzucała giełdzie samego handlu kryptowalutami. Taki handel nie był wówczas ani zakazany, ani kompleksowo uregulowany. Zarzut dotyczył wyłącznie aspektu „przechowywania” środków pieniężnych klientów.

Był to jednak wyraźny, publiczny sygnał o możliwych nieprawidłowościach. 12 maja 2023 r. Prokuratura Regionalna w Katowicach prawomocnie umorzyła śledztwo w tej konkretnej sprawie.

Migracja na Maltę i poszukiwanie nowej jurysdykcji

30 maja 2018 r. spółka opublikowała komunikat o migracji działalności z Polski na Maltę. Z jego treści wynikało, że po 31 maja 2018 r. dostęp do polskiego rachunku bankowego w PLN miał zostać odcięty, a klienci, którzy chcieli zachować funkcje wpłat i wypłat fiat, mieli zaakceptować przeniesienie kont do jurysdykcji maltańskiej.

W październiku 2019 r. spółka przeniosła się do Estonii. Od tego momentu operatorem platformy stała się estońska spółka Pinewood Estonia OÜ, później przemianowana na BB Trade Estonia OÜ.

Powodem miało być przedłużanie się procedury licencyjnej na Malcie. Estonia była wówczas jednym z pierwszych krajów w Unii Europejskiej, który wprowadził relatywnie szybkie procedury uzyskiwania licencji dla podmiotów z rynku kryptoaktywów jako VASP, czyli Virtual Asset Service Provider.

Po wpisaniu na listę ostrzeżeń publicznych polskiej KNF uzyskanie estońskiej licencji miało być dowodem na „uregulowany” status giełdy.

Pytania o źródła kapitału i powiązania giełdy

W 2020 roku wizerunek giełdy został poddany kolejnej próbie. Dziennikarze śledczy programu „Superwizjer” TVN wyemitowali reportaż, w którym postawiono tezę, że kapitał początkowy giełdy BitBay mógł pochodzić z wyłudzeń podatku VAT.

Wskazano również na powiązania osób z otoczenia Sylwestra Suszka z grupami przestępczymi, w tym z osobami skazanymi za brutalne przestępstwa.

Spółka stanowczo zaprzeczała doniesieniom. Mimo to pojawiły się pytania, jak podmiot o tak niejasno opisywanych powiązaniach zdołał uzyskać licencje w innych krajach Unii Europejskiej.

Z perspektywy czasu proces zmian jurysdykcji może budzić pytanie, czy rzeczywiście chodziło o poszukiwanie jasnych i stabilnych przepisów regulacyjnych, czy raczej o ucieczkę spod radaru KNF, która nie posiadała wówczas realnych uprawnień do nadzorowania zagranicznych podmiotów świadczących usługi w Polsce drogą elektroniczną.

Nowy inwestor, nowy prezes i rebranding

W maju 2021 r. spółka ogłosiła wejście amerykańskiego inwestora z branży fintech. W tym samym komunikacie podano, że założyciel i dotychczasowy CEO Sylwester Suszek przestał pełnić funkcje związane z działalnością BitBay, a stery przekazano Przemysławowi Kralowi, prawnikowi związanemu z giełdą od lat jako dyrektor prawny.

Następnie 8 listopada 2021 r. rozpoczęto rebranding, w ramach którego BitBay zaczął działać pod marką Zonda, później zondacrypto.

Nazwa się zmieniła, ale spółka komunikowała, że zachowuje ciągłość infrastruktury.

Miało to być symbolem zerwania z epoką Sylwestra Suszka i pierwszym krokiem do pełnej regulacji w ramach nadchodzących przepisów unijnych MiCA, czyli Markets in Crypto-Assets.

W tym czasie struktura właścicielska została przeniesiona do Szwajcarii, do kantonu Zug, gdzie zarejestrowano holding Divisio Holding AG, zarządzający między innymi estońską spółką BB Trade Estonia OÜ, czyli operatorem Zondy.

Zaginięcie Sylwestra Suszka

10 marca 2022 r., według oficjalnego komunikatu Policji, Sylwester Suszek zaginął po zakończonym spotkaniu biznesowym i od tego czasu nie nawiązał kontaktu z rodziną.

8 maja 2023 r. Zonda została przemianowana na zondacrypto. Spółka informowała, że zmiana nazwy nie oznacza zmiany siedziby i że nadal jest zarejestrowana w Estonii, przy zachowaniu biura w Katowicach.

Lata ekspansji: sponsoring, sport i budowanie zaufania

W latach 2023-2025 zondacrypto postawiła na szeroką obecność w sferze publicznej. Została sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego, wielu klubów sportowych, między innymi Juventusu i Rakowa Częstochowa, a także licznych wydarzeń branżowych.

Dla rynku był to sygnał skali, ambicji i profesjonalizacji. Dla użytkowników mogło to wzmacniać przekonanie, że mają do czynienia z podmiotem stabilnym, rozpoznawalnym i wiarygodnym.

To właśnie w tym czasie miało jednak dochodzić do niejasnych operacji finansowych. Raporty finansowe BB Trade Estonia OÜ za rok 2024 ujawniły, że giełda udzieliła pożyczki w wysokości około 75 milionów euro w kryptoaktywach podmiotom powiązanym, głównie własnemu holdingowi Divisio Holding AG.

Było to działanie jawnie sprzeczne z regulaminem świadczenia usług zondacrypto.

Regulacje, których zabrakło na czas

Równolegle do narastającego kryzysu w zondacrypto, w Polsce trwała batalia o kształt ustawy o rynku kryptoaktywów. Miała ona wdrożyć rozporządzenie MiCA i nadać KNF konkretne uprawnienia nadzorcze.

MiCA weszło w życie 29 czerwca 2023 r., jednak główne regulacje dla giełd i kantorów kryptowalut, czyli CASP, obowiązują od 30 grudnia 2024 r. Zgodnie z rozporządzeniem okres przejściowy w Polsce dla podmiotów działających przed 30 grudnia 2024 r. może potrwać do 1 lipca 2026 r.

W grudniu 2025 r. Sejm uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, zgłaszając zastrzeżenia wobec szerokich uprawnień KNF w zakresie blokowania treści oraz wysokich kosztów nadzoru nakładanych na rodzime firmy. Projekt upadł.

W lutym 2026 r. rząd wniósł nową wersję ustawy, nieznacznie zmodyfikowaną w zakresie opłat nadzorczych. Sejm ją uchwalił, a Prezydent Nawrocki ponownie ją zawetował. Weta nie udało się odrzucić.

17 kwietnia 2026 r. odbyło się głosowanie w Sejmie nad odrzuceniem weta. Weto zostało utrzymane.

Kwiecień 2026: kryzys wybucha z pełną siłą

Kryzys, który tlił się od początku historii BitBay, wybuchł z pełną siłą na początku kwietnia 2026 roku.

2-15 kwietnia: run na giełdę i blokady wypłat

W środowisku pojawiło się coraz więcej skarg użytkowników zondacrypto, którzy zgłaszali zablokowane od wielu dni wypłaty środków FIAT i kryptowalut. Problem nagłośniły serwisy money.pl oraz Wirtualna Polska.

W odpowiedzi Prezes zondacrypto opublikował oświadczenie, w którym twierdził, że opóźnienia wypłat wynikają z przyczyn technicznych i są związane z wdrażaniem nowych zabezpieczeń oraz ręcznym zatwierdzaniem zleceń. Problem miał zostać rozwiązany w najbliższych godzinach.

Analizy blockchain przeprowadzone przez firmę Recoveris wskazywały jednak, że przyczyny opóźnień mogą być inne. Z analizy wynikało, że rezerwy giełdy na gorących portfelach spadły o 99,7 procent, z 55 BTC w 2024 r. do zaledwie 0,07 BTC w kwietniu 2026 r.

W mediach pojawiła się również informacja, że 16 lipca 2025 r. estońska jednostka analityki finansowej FIU, czyli Rahapesu Andmebüroo, odnotowała wobec spółki działanie nadzorcze dotyczące nieprzedłożenia raportu audytora odnoszącego się do środków własnych.

16 kwietnia: oświadczenie prezesa o „zaginionych kluczach”

16 kwietnia Prezes Przemysław Kral opublikował nagranie wideo, które zamiast uspokoić rynek, doprowadziło do jego dalszego załamania.

Kral przyznał, że giełda posiada 4500 BTC w zimnym portfelu, ale nie ma do niego dostępu, ponieważ klucze nadal ma Sylwester Suszek. Publicznie zaapelował do zaginionego Suszka o ich zwrot.

Rynek zareagował oburzeniem. Dotychczasowe twierdzenia o pełnym zabezpieczeniu środków inwestorów opierały się właśnie na wspomnianych 4500 BTC. Analiza adresu portfela wskazanego przez Krala wykazała, że jest on nieaktywny od 2016 roku i najprawdopodobniej nigdy nie pełnił roli operacyjnej rezerwy giełdy.

17 kwietnia: wystąpienie premiera Donalda Tuska i śledztwo prokuratury

17 kwietnia, podczas debaty nad wetem do ustawy o kryptoaktywach, premier Donald Tusk ujawnił, że polskie służby specjalne dysponują informacjami o powiązaniu zondacrypto z Rosją oraz rosyjskimi służbami wywiadowczymi.

W Prokuraturze Regionalnej w Katowicach wszczęto śledztwo w sprawie zondacrypto. Przedmiotem postępowania jest wprowadzenie w błąd wielu osób co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat i kryptowalut, a w konsekwencji doprowadzenie ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Badane jest także przyjmowanie, przechowywanie i transferowanie środków płatniczych oraz podejmowanie czynności, które mogły udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia środków.

19 i 20 kwietnia: rezygnacja rady nadzorczej i compliance officera

W obliczu oskarżeń o powiązania z Rosją, braku wypłacalności oraz rażących niespójności między informacjami podawanymi przez zarząd a rzeczywistością operacyjną, ze stanowisk zrezygnowała cała rada nadzorcza BB Trade Estonia OÜ: Veronika Togo, Georgi Džaniašvili oraz Guido Bühler.

Z oświadczeń wynikało, że o sytuacji mieli dowiedzieć się z mediów.

Ze stanowiska zrezygnował także Daniel Sendecki, pełniący funkcję Chief Risk & Compliance Officer, odpowiedzialny między innymi za AML.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał, że otrzymał ponad 200 sygnałów związanych z zondacrypto. Prawie wszystkie wpłynęły w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Jednocześnie UOKiK wskazał, że już 31 stycznia 2025 r. Prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające wobec operatora serwisu zondacrypto.com, czyli BB Trade Estonia OÜ, badając sprawę ewentualnych naruszeń oraz klauzul niedozwolonych.

To pokazuje, że już wcześniej polskie organy mogły posiadać informacje o poważnych nieprawidłowościach w zondacrypto.

KNF wydała komunikat odsyłający poszkodowanych do prokuratury, podkreślając brak uprawnień nadzorczych nad podmiotem estońskim.

21 kwietnia: zwolnienie współpracowników zondacrypto

21 kwietnia Prezes zondacrypto wysłał do współpracowników oświadczenie, w którym stwierdził, że z dniem 21 kwietnia 2026 r. wszelkie osoby współpracujące w ramach zondacrypto zostają bezwarunkowo i nieodwołalnie zwolnione ze świadczenia usług, niezależnie od treści zawartych umów.

Sam prezes Kral miał przebywać w Monako, a następnie wyjechać do Izraela.

22 kwietnia: komunikat Prokuratury Krajowej dla pokrzywdzonych

22 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wydała oficjalny komunikat dla osób poszkodowanych w związku z działalnością giełdy zondacrypto.

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa można zgłosić w najbliższej jednostce policji lub prokuratury, wskazując, że chodzi o sprawę zondacrypto o sygnaturze akt: 2003-2.Ds 14.2026.

Prokuratura zapowiedziała także uruchomienie specjalnej strony, na której miała zostać zamieszczona instrukcja składania zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

23 kwietnia: zawiadomienie do estońskiej prokuratury

23 kwietnia byli członkowie rady nadzorczej spółki BB Trade Estonia OÜ, operatora giełdy kryptowalut zondacrypto, złożyli zawiadomienie do estońskiej prokuratury.

Byli członkowie rady nadzorczej opublikowali dodatkowe oświadczenie, w którym wskazali, że pomimo licznych nadzwyczajnych posiedzeń, dodatkowych pytań oraz bezpośrednich próśb o wyjaśnienia, nie byli w stanie uzyskać wystarczająco jasnych, weryfikowalnych i spójnych informacji.

W związku z tym złożyli zawiadomienie do Prokuratury Estonii oraz poinformowali Estoński Urząd ds. Prania Pieniędzy.

Strona internetowa zondacrypto przestała działać, a skrzynki mailowe zostały wygaszone.

27 kwietnia: specjalny zespół ekspertów i dalsze działania prokuratury

27 kwietnia Prokuratura nie przygotowała jeszcze wspomnianej strony dla pokrzywdzonych. Poinformowała natomiast o powołaniu specjalnego zespołu ekspertów oraz o przekazaniu podległym jednostkom prokuratury zestawu zaleceń.

Zgłaszając się do najbliższej jednostki z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa, pokrzywdzeni powinni uzyskać od funkcjonariuszy wyczerpujące informacje.

W tym samym czasie pojawiły się kolejne medialne doniesienia dotyczące niejasnej historii powstania BitBay oraz struktury właścicielskiej firm związanych z zondacrypto.

Co ta historia oznacza dla poszkodowanych inwestorów?

Przedstawiona historia pokazuje, że obecny kryzys nie jest wyłącznie kwestią ostatnich tygodni. To raczej kulminacja procesu, który rozwijał się przez lata i który dziś prowadzi do pytań o odpowiedzialność osób zarządzających, skuteczność nadzoru oraz realną ochronę środków inwestorów.

Upadek największej w tej części Europy giełdy kryptowalut to poważny cios dla rynku kryptoaktywów w Polsce. Poszkodowanym inwestorom pozostaje przede wszystkim próba zarządzenia stratami, w szczególności poprzez przystąpienie do postępowania karnego, a w dalszej perspektywie również ewentualne działania w postępowaniu upadłościowym.

Sytuację komplikuje brak transparentności majątku spółki, specyfika kryptoaktywów oraz rozproszenie struktur w różnych krajach: Polsce, Estonii, Szwajcarii, a według ostatnich doniesień również w takich miejscach jak Dubaj czy Bahamy.

Należy zakładać, że procesy będą wieloletnie i kosztowne, a dochodzenie roszczeń będzie wymagać międzynarodowej współpracy prawnej.

Kluczowa będzie presja i wspólne działanie poszkodowanych

Jedyną realną szansę na namierzenie i ewentualne zabezpieczenie rozproszonych aktywów daje zorganizowana presja na organy państwowe oraz skoordynowane działanie poszkodowanych.

W podobnych kryzysach to właśnie zjednoczenie środowiska wierzycieli i inwestorów wielokrotnie okazywało się najskuteczniejszym sposobem na walkę o odzyskanie przynajmniej części utraconego kapitału.

W tej sprawie czas, konsekwencja i jakość działań prawnych mogą mieć kluczowe znaczenie.

Zobacz inne …