Koszyk
Brak produktów w koszyku.
Bądź na bieżąco z nowościami ze świata nowych technologii.
W ostatnich dniach pojawiło się wiele pytań dotyczących giełdy kryptowalut Zondacrypto. Serwisy, takie jak money.pl i Wirtualna Polska przytaczają liczne doniesienia o problemach klientów giełdy z realizacją wypłat. Wskazano także na przepływy środków do konkurencyjnych giełd oraz dokonano analizy łańcucha bloków, która sugeruje istotny spadek średniego stanu BTC w portfelach giełdy.
Nic dziwnego, że w środowisku pojawiły się głosy niezadowolenia i skargi klientów, którzy martwią się o zdeponowane tam środki. Z informacji medialnych wynika, że nasilają się problemy użytkowników z wypłatą środków w Bitcoinie, a obecnie także wypłat w innych walutach, zwłaszcza Ethereum.
Jak wskazują omawiane w artykułach przypadki, niektórzy użytkownicy, przy swoich zleceniach od kilku dni mają status „oczekujące”, co rodzi skojarzenia z niedawną sytuacją klientów internetowego kantoru Cinkciarz.pl.
Obecny prezes giełdy Przemysław Kral opublikował oświadczenie, w którym twierdzi, że opóźnienie wypłat wynika z przyczyn technicznych i związane jest z wdrażaniem nowych zabezpieczeń.
Według przekazanych przez niego informacji, opóźnienia wypłat spowodowane są problemami technicznymi, które sprawiły, że część transakcji trzeba „zatwierdzać ręcznie”, a unijne regulacje, zobowiązujące do weryfikacji źródeł pochodzenia pieniędzy klientów, opóźniają realizację zleceń. Problem ma zostać rozwiązany w najbliższych godzinach.
Ponadto zaznacza, że serwis posiada ponad 4,5 tys. BTC zgromadzonych pod różnymi adresami, w tym w zimnych portfelach, czyli na fizycznych pamięciach, niepodłączonych do internetu.
Podkreśla tym samym, że rezerwy celowo nie są trzymane w gorących portfelach, których stan można by samodzielnie zweryfikować, ponieważ te służą tylko do szybkiej wypłaty i handlu. Według deklaracji, realizacja transakcji w standardowym czasie – do 48 godzin – powinna zostać przywrócona w ciągu 10 dni.
Niepokój klientów i wątpliwości dziennikarzy mogłoby rozwiać opublikowanie adresów należących do giełdy zimnych portfeli (Proof of Reserves), dzięki czemu każdy mógłby sprawdzić, czy firma dysponuje deklarowanymi aktywami.
Jest to standardowa procedura, stosowana przez inne giełdy kryptowalut. Na ten moment, firma nie przedstawiła żadnych dokumentów ani nawet wspomnianych w oświadczeniu „oficjalnych raportów audytorskich”, co budzi uzasadnione obawy.
Sytuacja jest niepokojąca, ponieważ Zondacrypto nie jest bankiem, który obraca wpłaconymi środkami. Zonda to platforma handlowa, która powinna mieć tyle środków, ile wynika ze zobowiązań wobec klientów (nie licząc należnych prowizji). Jeśli przyczyną opóźnień są braki w kasie, a nie problemy techniczne (jak zapewnia prezes), konsekwencją może być problem z płynnością.
Co to w praktyce oznacza dla klientów i jak do kwestii bezpieczeństwa środków, zgromadzonych na giełdach kryptowalut, odnosi się prawo?

Przy okazji problemów Zondacrypto pojawiło się wiele głosów, że unijna regulacja MiCA (Markets in Crypto-Assets) przewidziana została właśnie po to, by zapewnić przejrzystość, bezpieczeństwo i integralność rynków kryptowalutowych w UE.
Z tego powodu zawetowanie polskiej ustawy, która miała wdrożyć założenia MiCA i ustanowić nadzór KNF nad giełdami kryptowalut, pozbawiła polskich klientów ochrony. To jednak tylko częściowo prawda.
Zondacrypto to w istocie spółka BB Trade Estonia OÜ zarejestrowana w Estonii i działająca na podstawie prawa Estońskiego, w tym w zakresie nadzoru instytucjonalnego.
Dodatkowo w ogólnych warunkach świadczenia usług wprost wskazano, że prawem właściwym jest prawo Estonii, przy zastrzeżeniu, że konsument nie traci ochrony wynikającej z prawa państwa zwykłego pobytu.
Gdyby polska ustawa weszła w życie, rodzima Komisja Nadzoru Finansowego mogłaby nadzorować działalność tylko tych podmiotów, które uzyskałyby licencję wydaną w Polsce.
Proces uzyskiwania licencji jest skomplikowany i zwykle trwa od kilku do kilkunastu miesięcy. Co więcej, do lipca 2026 r. przewidziano okres przejściowy, który pozwala giełdom kryptowalut funkcjonować jako VASP (Virtual Asset Service Provider, dostawca usług związanych z aktywami wirtualnymi) na podstawie wpisu do odpowiedniego rejestru.
MiCA nakłada na dostawców usług w zakresie kryptoaktywów (CASP) obowiązki zbliżone do standardów MiFID II, dotyczącego rynków finansowych i świadczenia usług inwestycyjnych.
Przede wszystkim nakłada obowiązki w zakresie:
CASP muszą działać uczciwie, rzetelnie i profesjonalnie w interesie swoich klientów. Wszelkie komunikaty marketingowe muszą być wyraźnie oznaczone, jasne i zgodne z dokumentem informacyjnym. Należy rzetelnie opisać ryzyko straty całego zainwestowanego kapitału, bez obiecywania gwarantowanych zysków.
2. rozpatrywania skarg
Każdy dostawca usług musi posiadać skuteczną i bezpłatną procedurę rozpatrywania skarg, z przygotowanymi szablonami zgłoszeń i ustalonymi terminami reakcji nadzorcy na skargi klientów.
3. segregacji aktywów i ochrona środków pieniężnych
Wymogiem jest całkowite oddzielenie środków pieniężnych klientów od majątku własnego CASP. Środki te muszą być deponowane w banku centralnym lub instytucji kredytowej posiadającej siedzibę w UE. Dostawca musi prowadzić rejestr kryptoaktywów i pozycji otwartych na rzecz klientów.
Komisja Nadzoru Finansowego wyposażona zostanie w kompetencje pozwalające:
Od 1 lipca 2026 r. ochrona przejściowa dla podmiotów typu VASP wygaśnie bezpowrotnie w całej UE. Jeśli do tego czasu Zondacrypto oraz każda inna giełda kryptoaktywów nie uzyska pełnej licencji CASP (w Estonii lub innym kraju), nie będzie mogła legalnie świadczyć usług. Brak polskiej ustawy w tym czasie pozbawi Polskę jakiejkolwiek szansy na realny nadzór KNF.
W obecnej sytuacji rekomendujemy klientom giełd kryptowalut następujące działania:
Jak widać, nawet przyjęcie branżowych przepisów unijnych i ich skuteczne wdrożenie w prawie krajowym nie gwarantuje całkowicie bezpieczeństwa kryptoaktywów. Klienci giełd kryptowalut muszą mieć świadomość, że korzystają z alternatywy wobec tradycyjnego systemu bankowego, co z resztą jest jednym z głównych założeń takich rozwiązań.
Decydując się na wejście do świata kryptoaktywów warto zachować wzmożoną czujność i kierować się szczególnymi zasadami bezpieczeństwa:
Do upływu okresu przejściowego oraz przyjęcia polskich przepisów, to na użytkownikach w całości spoczywa ciężar oceny ryzyka związanego z rynkiem kryptoaktywów. W tym środowisku transparentność jest fundamentem zaufania. Jeśli uczestniczące w nim podmioty nie potrafią udowodnić posiadania rezerw, rozsądnie jest podchodzić do nich z dużą ostrożnością.
